Klient nagrał, jak pracownice Biedronki kijami wypędzają kota ze sklepu. Jego film wywołał burzę

13.12.2017 14:32
Ekspedientki sklepu Biedronka w Odolanowie nie potrafiły pozbyć się kota-przybłędy. Postanowiły pomóc sobie kijami, a ich zachowanie nagrał jeden z klientów.
1 Pracownice Biedronki kijami wypędzają kota ze sklepu | Pracownice Biedronki kijami wypędzają kota ze sklepu | For. Błażej Sieradzki | Facebook | Kadr

Klient nagrał, jak pracownice Biedronki kijami wypędzają kota ze sklepu. Jego film wywołał burzę

Kiedy w jednym ze sklepów popularnej sieci Biedronka, w miejscowości Odolanów, zadomowił się pewien szary kocur, pracownicy sklepu postanowili pozbyć się dzikiego lokatora. I wydaje się, że zadanie to nie należało do prostych, bo nie dość, że zajęły się nim dwie ekspedientki, to jeszcze musiały użyć do tego celu kijów. Na ich nieszczęście, znalazł się ktoś, kto zauważył i sfilmował całą sytuację:

2

Walkę pracownic Biedronki z kotem nagrał klient sklepu, pan Błażej Sieradzki. Mężczyzna zarejestrował dwa krótkie filmiki. Na pierwszym widać, jak kobiety kijami próbują przegonić zwierzę, na drugim, jak jedna z nich niesie kota na rękach i nim rzuca.

3

Pan Błażej swoje nagrania udostępnił na Facebooku. Szybko podchwyciła je lokalna prasa i informacja o zajściu trafiła na grupę miasta Ostrów Wielkopolski. To wystarczyło, by wywołać spore poruszenie. Zachowanie ekspedientek oburzyło internautów.

Jednak większość komentujących nie była tak delikatna w słowach, a niektórzy żądali wymierzenia sprawiedliwości:

4

Oczywiście pojawiły się też głosy, w których wzięto w obronę sfilmowane ekspedientki, jednak były one w zdecydowanej mniejszości.

Niektórzy internauci zwrócili także uwagę na brak reakcji osoby nagrywającej. Fakt, dobrze, że zarejestrował zdarzenie i upublicznił film, ale z drugiej strony, oburza jego bierna postawa.

Niezależnie od tego, czy zostaną wyciągnięte wobec pracownic jakiekolwiek konsekwencje, kobiety zapewne już odczuwają skutki swojego postępowania.

Komentarze (50)
Klient nagrał, jak pracownice Biedronki kijami wypędzają kota ze sklepu. Jego film wywołał burzę
Zaloguj się
  • saqigar

    Oceniono 82 razy 34

    Nieznanego kota nie bierze się do rąk, unika się też bezpośredniego kontaktu. Nie widać, żeby tym kijem go nawet dotknęły. Kotem nie bardzo się da rzucić, on prawie zawsze obróci się tak, że spadnie bezpiecznie. Powyżej mamy przykład głupiej nagonki, osób, które nie mają pojęcia o kotach. I piszę to z pozycji osoby, która przygarnęła w życiu kilka bezdomnych kotów.

  • anty-oszolom

    Oceniono 96 razy 16

    A niech idiota nagrywający i wszyscy krtykujący zjedzą sobie potem pyszności, po których łazi kot. Niech im się najlepiej zleje do tego. Wielki mi problem, że pogoniły kota. Biły go? Skrzywdziły? Raczej chudy nie był, więc pewnie ma dom, tylko właściciele zamiast go karmić podsyłają na darmową wyżerkę do biedronki. Może to nawet kot nagrywającego?

  • truten.zenobi

    Oceniono 36 razy 14

    polityczna poprawność mnie przeraża, to co miały się narażać np. na ugryzienie, miały pozwolić na niszczenie towaru, na mandaty z sanepidu?

  • janbar22

    Oceniono 32 razy 12

    Kierownik mówi: tego kota ma nie być w sklepie (i słusznie, to niehigieniczne, a w sieci mogłoby się pojawić nagranie kota łażącego między półkami, to byłaby dopiero afera). No, i pracownik musi się zwierzaka pozbyć - i to szybko. Zapewne Panie powinny wezwać TOZ (i czekać godzinę na przyjazd). Zapewne powinny być milsze dla kotka (i liczyć, że sam sobie pójdzie zwabiony jedzeniem na przykład). Ale, LUDZIE. Bądźcie ludźmi dla siebie!
    Ale, do cholery, macie więcej pobłażania dla pracownic czy dla zwierzęcia, któremu kompletnie nic się nie stało??

  • a.k.traper

    Oceniono 24 razy 10

    W Moskwie w osiedlowym pawilonie wypasione koty wylegiwały się często w fotelach kasjerek, gdy pojechaliśmy pod Moskwę do znajomych na daczę i poszliśmy do taakiego sklepu na styl GS, na półce leżał kot i mamlal boczek, powiedziałemdo ekspedientki, że kot boczek je a ona na to: a ile on tam zje, przyznałem jej rację, drugi sklep już był ajencyjny i tam kotów nie była, były lampy bakeriobójcze i inny zapach. Mam w domu kotkę i często je razem z nami na stole, kładziemy plasterk szynki i każdy zadowolony, lubi jak robię gulasz bo surowego mięsa sobie poje, lubi też gdy rybke oprawiam i jak usmażę to jej wyskubię coś dobrego, nie chce za to jajek i mleka ale drób może na okrągło, sąsiadom upolowała i zjadła kurki ozdobne.

  • nikifor666

    Oceniono 59 razy 7

    to sobie miejcie sklep i probujcie pozbyc takiego smierdzacego obszczanca-darmozjada. powodzenia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX