Dziewięciolatek zgłosił się do pracy w NASA. A oni oddzwonili

09.08.2017 12:06
NASA's Planetary Research Director, Jonathan Rall

NASA's Planetary Research Director, Jonathan Rall (fot. NASA/Aubrey Gemignani)

Pracownicy NASA odpowiedzieli na zgłoszenie chłopca, który chciał bronić Ziemi przed kosmitami.

Kilka dni temu NASA ogłosiła rekrutację na stanowisko "Obrońcy Ziemi". Obowiązkiem urzędnika do spraw ochrony międzyplanetarnej ma być pilnowanie, by nasza planeta nie została zakażona obcymi bakteriami.

Agencja otrzymała setki zgłoszeń, jednak jedno z nich okazało się szczególnie interesujące. Do pracy w NASA zgłosił się dziewięcioletni Jack, który mimo młodego wieku, może pochwalić się wyjątkowymi umiejętnościami.

Do NASA zgłosił się "Opiekun Galaktyki"

Chłopiec był przekonany, że "Obrońca Ziemi" ma chronić planetę przed kosmitami. Jack napisał agencji NASA, że ma już tytuł "Opiekuna Galaktyki" i może nauczyć się myśleć jak kosmita. Poza tym nie brakuje mu referencji. Przeczytajcie list dziewięciolatka:

Droga NASA,

Nazywam się Jack Davis i chciałbym zgłosić swoją kandydaturę na stanowisko Urzędnika do spraw ochrony planetarnej. Może i mam 9 lat, ale uważam, że jest to praca dla mnie. Po pierwsze, moja siostra mówi, że jestem kosmitą, poza tym widziałem prawie wszystkie filmy o kosmosie i kosmitach. Widziałem też serial "Agenci T.A.R.C.Z.Y." i chcę obejrzeć "Facetów w czerni". Jestem świetny w grach wideo. Jestem młody, dlatego mogę nauczyć się myśleć jak kosmita.

Z poważaniem

Jack Davis,

Opiekun Galaktyki

Czwarta klasa

List dziewięcioletniego Jacka do NASAList dziewięcioletniego Jacka do NASA fot. NASA.gov

NASA odpowiedziała chłopcu

Pracownicy NASA niemal natychmiast odpowiedzieli na zgłoszenie Jacka. W oficjalnym liście wyjaśnili mu, na czym polegają obowiązki urzędnika do spraw ochrony planetarnej i zaprosili go do pracy w Agencji Kosmicznej po skończeniu szkoły.

Drogi Jacku,

Słyszałem, że jesteś "Opiekunem Galaktyki" i że chciałbyś pracować jako Urzędnik do spraw ochrony planetarnej. To świetnie!

Urzędnik do spraw ochrony planetarnej to fajna i bardzo ważna praca. Chodzi o pilnowanie, żeby Ziemia nie została zanieczyszczona przez malutkie organizmy, które przywozimy z misji na Księżycu, asteroidach lub Marsie. Urzędnik musi pilnować, żebyśmy nie zostawili ziemskich zarazków na innych planetach i odkrywali Układ Słoneczny w odpowiedzialny sposób.

Zawsze poszukujemy do pomocy wybitnych naukowców i inżynierów, więc liczę, że będziesz uczył się pilnie i dobrze radził sobie w szkole. Mamy nadzieję, że któregoś dnia spotkamy się w NASA!

Serdecznie pozdrawiam,

Dr James L. Green

Dyrektor Sektora Nauk Planetarnych

List NASA do dziewięciolatkaList NASA do dziewięciolatka fot. NASA.gov

To nie był koniec niespodzianek dla Jacka. Jeden z dyrektorów NASA, Jonathan Rall, zadzwonił do chłopca, by opowiedzieć mu o Kosmosie i pochwalić jego zaangażowanie.

- W NASA uwielbiamy uczyć dzieci o przestrzeni kosmicznej i inspirować je do kolejnych odkryć - powiedział Green.

Praca w NASA to nie zabawa

"Obrońca Ziemi" od kilku dni jest najbardziej pożądanym zawodem świata (pensja w wysokości 187 tys. dolarów rocznie jest dodatkową zachętą), jednak szanse na zatrudnienie mają jedynie specjaliści.

- To bardzo odpowiedzialne zadanie - komentuje NASA. I sugeruje, że samo zainteresowanie Kosmosem raczej nie wystarczy.

- Urzędnik do spraw ochrony planetarnej ma promować odpowiedzialną eksplorację Układu Słonecznego, chronić i naszą planetę przed zanieczyszczeniem obcymi mikroorganizmami - dodaje.

Astronauta zmoczył wodą ręcznik. Niby zwykła czynność, ale wykonana w kosmosie, wygląda jak magia

Zobacz także
Komentarze (13)
Dziewięciolatek zgłosił się do pracy w NASA. A oni oddzwonili
Zaloguj się
  • avatar

    gyubalwahazar

    Oceniono 41 razy 39

    nie wiem jak do NASA, ale do podkomisji macierewicza kwalifikacje ma w zupełności wystarczające.

  • avatar

    kruwamac11

    Oceniono 28 razy 26

    Obrońca Ziemi musiałby aresztować jednego z tych co chcieli ukraść Księżyc.

  • avatar

    kingstonny

    Oceniono 21 razy 21

    Brawo Ameryka. Jak zwykle z uwaga, jak zwykle z humorem, jak zwykle z szacunkiem.

  • avatar

    norbertrabarbar

    Oceniono 25 razy 19

    U nas podobno jeden 9-latek napisał do prezesa, ale nie wiemy jaka była odpowiedź gdyż od tego czasu 9-latka nikt nie widział.

  • avatar

    czarna_brygada09

    Oceniono 7 razy 7

    Niezależnie od wieku chłopca, niezależnie od jego niedojrzałego rozumienia sprawy, NASA potraktowała chłopca poważnie, wyjaśniając w czym rzecz, i to jest wspaniałe. Ta zachęta może spowodować, że obecnie mały Jack Davis, kiedyś stanie się wielkim Jackiem Davisem.
    Jednocześnie jest i smutna refleksja. W Stanach urzędnicy traktują siebie poważnie i tak podchodzą do petenta mimo że to dziecko. Natomiast w Polsce na odwrót, pętaki u władzy traktują obywateli porosłych, jak dzieci.

  • avatar

    popijajac_piwo

    Oceniono 6 razy 4

    "Urzędnik do spraw ochrony planetarnej ma promować odpowiedzialną eksplorację Układu Słonecznego, chronić i naszą planetę przed zanieczyszczeniem obcymi mikroorganizmami."

    Zacząłbym od sprzątnięcia resztek po wszelkich bogach, bo zarazę sprowadzili...

  • avatar

    cezar85

    Oceniono 10 razy 2

    przydałby się list do andżeja dupy od Krzysia 'Obrońcy Konstytucji'

  • avatar

    az555

    0

    to ekspert Maciorewicza,co rzucał parówkami w brzozę.Nie załapał się w NASA,to zaś wyląduje w PRL II,jako śędzia Najwyższy,albo Generał Lotnictwa

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze