Agentka nieruchomości złapała gołymi rękami rekina. Sama wyrzuciła go do oceanu

11.10.2017 15:00
Oak Park w Cronulli

Oak Park w Cronulli (fot. Shannon Hatheier via Cronulla Real Estate | Facebook | kadr)

Melissa Hathier pływała ze swoją córką, kiedy zobaczyła, że młody rekin ugrzęzł na mieliźnie. Kobieta własnymi rękami przerzuciła go w otwarte wody oceanu.

Pochodząca z Sydney Melissa Hathier wybrała się ze swoją córką popływać  na plaży w Cronulli w Australii w poniedziałek 9 października. Nurkowała właśnie wewnątrz basenu pływowego Oak Park, kiedy dostrzegła w wodzie młodego rekina, który ewidentnie utknął na płyciźnie odciętej od otwartego morza. Był to żarłacz miedziany długości około jednego metra.

Odnotowano przypadki, kiedy przedstawiciele tego gatunku zaatakowali ludzi, nawet ich zabijali. Pani Hathier uznała jednak, że osobnik, który utknął wewnątrz morskiego basenu jest tak naprawdę ledwie dzieckiem i nie może zrobić jej większej krzywdy – powiedziała w wywiadzie dla Nova radio – informuje Daily Mail.

Kobieta wyłowiła gołymi rękami małego żarłacza, zarzuciła sobie na plecy i przeniosła w miejsce, z którego mogła wrzucić go na otwarte wody oceanu. Wszystko nakręciła swoim telefonem jej córka Shannon.

Odwrócony brzuchem do góry rekin wpadł w stan tanatozy, co oznacza, ze w ramach reakcji obronnej udawał martwego i się nie ruszał. Właśnie dzięki temu Melissa mogła bezpiecznie go przenieść, bez narażania się na obrażenia ze strony drapieżnika.

Nagranie trafiło na facebookowy profil firmy, w której dzielna  agentka nieruchomości pracuje. Jak wynika z opisu filmu, jej współpracownicy wcale nie są zaskoczeni jej dokonaniem. Nagranie od poniedziałku obejrzano ponad 170 tys. razy.

Chciała przebiec maraton, ale przed metą upadła na ziemię. By tam dotrzeć, zaczęła się turlać

Kiedyś codzienność, a dzisiaj to już wspomnienia. Pamiętasz te absurdy PRL-u?
1/12Który dzień został ustanowiony dniem bezmięsnym?
Zobacz także
Komentarze (6)
Agentka nieruchomości złapała gołymi rękami rekina. Sama wyrzuciła go do oceanu
Zaloguj się
  • avatar

    m.godwin

    Oceniono 13 razy 13

    Rekin się nie ruszał, więc agentka nieruchomości wiedziała dobrze jak radzić sobie w tej sytuacji.

  • avatar

    pernila

    Oceniono 4 razy 4

    "zarzuciła sobie na plecy" - doktorat z dziedziny anatomii się autorowi należy

  • avatar

    zelenyles

    Oceniono 1 raz 1

    ta kobietka miała jaja

  • avatar

    student_zebrak

    Oceniono 3 razy -1

    ...Ms Hatheier said she wasn't sure whether the shark was a Port Jackson or wobbegong....
    Wobbegongs are generally not dangerous to humans. However, they have bitten people who accidentally stepped on them in shallow water or scuba divers who have poked or touched them. Unprovoked, they may also bite divers, surfers,[2] or snorkellers who swim near their hiding spots.[
    The shark has no major importance to humans. It is not an endangered species and is not used as a common food supply. It is, however, useful when scientists are hoping to study bottom-dwelling sharks and can be vulnerable to being caught as bycatch. It also does not pose any danger to humans.[6] In October 2011 a man was 'bitten' by a Port Jackson shark at Elwood Beach near Melbourne. The bite did not pierce the skin and the man was able to swim away while the shark was latched on to his calf
    --------------------
    swoja droga, sa to bardzo zywotne stworzenia
    zlapalismy takie w rzece Hawkesbury, przywiezlismy do domu, a po zrobieniu zdjec odwiezlismy do zatoki. Przezyly.
    Gdyby to byl jeden z miesozernych, to pani agentka by spier.lala z wody z szybkoscia Ussaina.

  • avatar

    archieil

    Oceniono 3 razy -1

    Widocznie zabić było trudniej.

    Raczej wyrzuciła przeszkadzającą jej rybę niż uratowała go od pływania na płyciźnie.

    Acz może miała inne pobudki niż tylko pozbyć się intruza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze